Archive for Czerwiec 4th, 2012

No i ruszyła wielka biurokratyczna maszyna… Pełni obaw, nie do końca zorientowani co / jak / gdzie i oczywiście za ile, zabraliśmy się za formalności.  Cel  numer 1: wypis i wyrys z planu zagospodarowania przestrzennego, kierunek  –  Urząd Gminy. Dziwna oldschoolowa instytucja, w której czuć jeszcze oddech minionych lat, pracownicy mający czas na kawkę, śmiechy i ploteczki, brakowało tylko pani w tapirze, fioletowo-zielonym brokatowym makijażu z papierosem w buzi – normalnie mielibyśmy wehikuł czasu;] Nic to, najważniejsze, że pierwszy punkt na liście odhaczony.   Pierwsze 70,00zł wydane, czas oczekiwania na ksero z pieczątką(:P) – 3 dni. Spoko, nie było źle.

Pierwsze koty za płoty już mamy, kolejny cel – mapa do celów projektowych, kierunek – niedrogi geodeta. Kilka telefonów, maili, okej – mamy geodetę. Mapa zrobiona w ciągu 4 dni (!!!), koszt – 700,00zł. No cóż, koszt już większy niż w Urzędzie Gminy, ale przynajmniej ktoś się przy tym troszkę napracował a nie tylko wrzucił mapkę na ksero, więc ok. Kolejny papier załatwiony.

Czas na skonsultowanie wybranego projektu z architektem. Tak coś nas tchnęło, żeby mieć pewność, że wszystko gra nim klikniemy naszą Karmelitkę. No i zonk :/ Karmelitka jest za długa, bo nie pasuje do wizji urzędasów, którzy pisali plan zagospodarowania przestrzennego. Ehhhh… by ich szlag. Żyjemy w XXI wieku, ludzie muszą być mobilni, a żeby być mobilnym trzeba mieć auto albo nawet i dwa. No ale urzędasy stwierdziły chyba, że dwustanowiskowy garaż to już za duży luksus i tym samym zmusili nas do zmiany wybranego projektu. Kicha. Już widziałam swojego „Króla” jak w końcu zimą nie będzie musiał stać pod chmurką, tylko będzie się grzał w bezpiecznym suchym garażu :/ Plan zagospodarowania przestrzennego ogranicza szerokość budynku do 15m, Karmelita natomiast ma ok. 17,5m. Dobra, szukamy Karmelity z jednostanowiskowym garażem. I co? A no jest, pewnie, że jest. Tyle tylko, że ma 15m i 12cm, pffff :/ Konsultacja z architektem, może coś wymyśli. Plan zagospodarowania przestrzennego określający minimalną i maksymalną szerokość budynku jest na tyle nieprecyzyjny, że dopuszcza kilka możliwości interpretacji tych wymiarów. Architekt obiecał zagłębić się w temat i podpytać tam gdzie trzeba, więc plan zakupu projektu na razie wstrzymany. Jutro mamy mieć już konkretną odpowiedź który z projektów kupić  i czy da radę obejść zapis, który reguluje te wymiary.  Zobaczymy co z tego będzie, czekamy do jutra…